San Pellegrino
Wstajemy nieśpiesznie, jemy śniadanie i ok. 9:30 opuszczamy hotel. W Linz tankujemy do pełna (pół zbiornika) i robimy zakupy w...
Wstajemy nieśpiesznie, jemy śniadanie i ok. 9:30 opuszczamy hotel. W Linz tankujemy do pełna (pół zbiornika) i robimy zakupy w...
Początek ferii oznacza, że czas na krótki urlop. Tak, znowu będą narty w Dolomitach. Wyjechaliśmy chwilę po 9:00, trzy i...
Nietypowo, bo pierwszego listopada, udaliśmy się na krótki urlop. W planach jak zwykle Snow Arena , Aqua park, kontakt z...
Za trzecim naszym pobytem udało mi się w końcu dotrzeć do Parku Rzeźb niedaleko Druskiennik. Wystawa na wolnym powietrzu, w...
Wstaję pierwszy i ze zdziwieniem odkrywam że mimo słońca jest tu zimno i wieje straszny wiatr… Chwilę przed 9:00 opuszczamy...
Zgodnie z prognozą nocą była burza, znowu piorun przywalił gdzieś blisko, rano było szaro buro i ponuro. Zebraliśmy dobytek, zrobiliśmy...
Dziś nocą o dziwo nie było burzy, nawet się dzięki temu wyspaliśmy. Po śniadaniu podzieliliśmy się na grupy – ferratowa...
Zawsze po dniu na via ferratach następny poranek jest trudny. Dziś było podobnie… Na plaży tłoku nie było, pogoda z...
Dziś znowu była jajecznica na śniadanie (z 9 jaj). Najedzeni pojechaliśmy na górkę w okolicach Faakersee. Teren nie jest przesadnie...
Dziś znowu było „slow life”, jajecznica na śniadanie, pranie, opalanie na plaży, pływanie supem, siatkówka wodna, zakupy w Villach, spacer....
Wstaliśmy zgodnie z planem rano, by już po dziewiątej wyjechać w kierunku Słowenii. Przed 10 meldujemy się na zatłoczonym parkingu...
Cały dzień na plaży, po południu zrobiliśmy sobie pierwszy obiad na wyjeździe – spagetti.
Kolejna noc była dla mnie ciężka, tym razem chyba coś mnie dopadło. Wstałem mocno osłabiony dopiero ok 10:00 Ledwo wcisnąłem...
Dziś według zapowiedzi miało cały dzień padać i po tym co się działo nocą, trudno się z tym nie zgodzić....
Jak przydało na trzynastego, dzień zaczął się ciekawie. Już ok 3 nad ranem przyszła burza, na początku tylko nie dawała...