Czwarty wyjazd w Dolomity, 4,5 dnia pełnego słońca, 0,5 dnia słońca z chmurami. Kolejek do wyciągów brak, na stokach czasem byliśmy sami. Temperatury od ok -15C do 0C.
Trafiliśmy na wspaniały nocleg w Alpin Natur Hotel Bruckele, mieliśmy go na wyłączność (wszyscy goście wyjechali w dniu naszego przyjazdu, nowi pojawili się w przeddzień naszego wyjazdu). Fantastyczna obsługa, pyszna kuchnia, cisza i spokój. Nic tylko wypoczywać 🙂
Przechodząc do podsumowania:
- 2400 m n.p.m. najwyższy punkt, z którego zjechaliśmy,
- 2800 km przejechanych autem,
- 224 km zjazdów na nartach, (średnia dzienna prawie 45km – nowy REKORD)
- 82 km przebiegła Mama na biegówkach,
- 31 km – najdłuższa dotąd trasa Mamy,
- 115 razy użyliśmy wyciągu,
- 124 km/h podczas zjazdu na nartach Syna (nowy REKORD),
- 87 km/h podczas zjazdu na nartach Ojca,
- 23 godzin spędziliśmy na stokach,
- 7,5 km – najdłuższa przejechana nartostrada Ried,
- 8 ośrodków narciarskich zwiedziliśmy,
- 1,5 nowego ośrodka poznaliśmy.
Koszty:
- Nocleg 1900EU (dwa pokoje z pełnym wyżywieniem).
- Karnety narciarskie (zjazdowe i biegówkowe) 610EU.
- Jedzenie na stoku i zakupy do PL (w AT i CZ) 700EU.
- Paliwo i winiety 350EU.

Dodaj komentarz