Wspomnienia z wakacji – hulajnoga

Pierwsze jazdy

Zakrzewianie

Na wiosnę ogrodziliśmy kawał działki, teraz przyszła pora coś na niej posadzić. Jako że ta część działki ma być jak najbardziej naturalna, żona znalazła szkółkę leśną KPN (w Lesznie), gdzie można kupić lokalne krzewy i drzewa. Po dotarciu na miejsce, co wcale nie jest takie łatwe, jak się nie ma napędu 4×4 albo roweru, nastąpiły …

Kontynuuj czytanie

Ostatni pokój

Zmotywowany pracami znajomego we własnym nowym mieszkaniu, zabrałem się za wykończenie ostatniego pokoju – jaskini zwifta. Roboty nie było dużo – obrobić drzwi i okno, pomalować pokój, osadzić parapet. Mimo wszystko kilka popołudni mi to zajęło. Plusem takich prac jest możliwość zamknięcia pokoju i szybkiego prysznica w łazience 😉 Na koniec pokój został przemeblowany, telewizor …

Kontynuuj czytanie

Sezon narciarski rozpoczęty

Wymiana grzejników

Poszło prawie bez problemów, niestety będzie trzecie podejście bo nie było nikogo za ścianą i grzejnik w kuchni nie został powieszony.

Balkon odebrany

Rośliny w przejeździe

Powoli ogarniamy przejazd by był bardziej zielony 😉 Przy pustym płocie wcześniej pojawiła się lawenda i rozchodniki, teraz przyszła pora na wiciokrzew zimozielony.

Nowa stara hopa

Dirtowa hopa zarosła i się ubiła, dlatego mimo braku chęci na rowerowe szaleństwa po lipcowej przygodzie, ogarnąłem naszą hopę. Kilka palet, trochę wkrętów i 5l mchowego impregnatu do drewna (starczyło jeszcze na wieżę startową). Testów jeszcze nie było…

Stłuczka

Niestety im więcej się jeździ, tym większa szansa na … stłuczkę. Na szczęście tylko zderzak stracił trochę lakieru, bo ten uszkodzony element czeka już na wymianę.

Remonty w bloku

Od września mieliśmy wrócić do mieszkania w Warszawie, dlatego po urlopie przyjechaliśmy je posprzątać. Jakie było nasze zdziwienie jak okazało się że cały blok jest przykryty rusztowaniem i mimo weekendu trwają prace. Ocieplenie budynku było planowane od wielu lat, ale zawsze wspólnota miała za mało środków w porównaniu do ofert firm. W tym roku widać …

Kontynuuj czytanie

Życie na wsi

Tak jak wcześniej pisaliśmy, życie na wsi miało skończyć się z początkiem roku szkolnego. Życie napisało inny scenariusz i… bardzo dobrze 😉 Najgorsze miały być dojazdy. Wizja wyjazdu o 6:30, by uniknąć korków, zniechęcała nas do mieszkania tu w tygodniu. Rzeczywistość okazała się zaskakująco inna. Tak naprawdę dojazd do szkoły Syna zajmuje nam 30 minut …

Kontynuuj czytanie

Przeniesione urodziny NERF

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę Zaloguj. Nie masz konta? Dołącz do nas.

Wjazd na posesję

Wykorzystałem ostatnie ciepłe dni na dokończenie przejazdu i położyłem brakujące płyty ażurowe, by nie robiło się błoto jesienią. Łącznie 24 płyty zużyłem. Docelowo posiejemy trawę pośrodku 😉

Niedzielny spacer

Po ciężkich ostatnich dniach – integracji, biegu Dzika, infekcji żony, postanowiliśmy wybrać się na spacer do lasu. Frekwencja jak nigdy dopisała, pogoda też nie chciała być gorsza, a na koniec z prywatnego lasu przynieśliśmy górę grzybów.