Salzburg

Co się odwlecze… Miało być zwiedzanie w 2016, udało się w 2020. Prognozy mówiły o deszczowym piątku, dlatego bez żalu opuścili kemping i pojechaliśmy na wycieczkę. Zaparkowaliśmy na podziemnym parkingu (WiFi) blisko centrum i dalej poszły pieszo. Celem naszej wycieczki była twierdza. Kolejka do kolejki nie była długa i po 10min jechaliśmy na górę (bilet …

Kontynuuj czytanie

Aktywnie

Rano nie było takiego upału jak ostatnio, my i tak poszliśmy na SUPową wyprawę. Po 2h i 6km mieliśmy dość, dodatkowo prognoza pogody informowała o burzy. Poszliśmy zatem coś zjeść. Pod wieczór zrobiliśmy sobie biegową wycieczkę nad drugie jezioro.

SUPowanie

Kolejny gorący dzień nad wodą za nami. Coraz dalej wypuszczamy się na supach, krem z filtrem 50 nie pomaga, po południu słońce pali przez ubrania. Dziś odkryliśmy że większość z kilku tutejszych restauracji czynna jest od 17… Niestety nasz głód był o 16 :/ po południu była sesja wodna z kaczkami aż do zachodu słońca …

Kontynuuj czytanie

Pierwszy pełny dzień odpoczynku

Od rana zabraliśmy Supy nad wodę i rozpoczęliśmy aktywny wypoczynek. Trochę popływaliśmy, trochę poskakaliśmy z pomostu (jezioro ma tylko 160m głębokości, a przy brzegu jest odrazu ponad metr wody). Po południu udało nam się nawet trochę pobiegać.

Attersee

Niby tylko 260km a łatwo nie bylo, tir na tirze, upał. Wyjechaliśmy przed 10 bo na miejsce mieliśmy dojechać po 14. Zrobiliśmy sobie przerwę na zakupy w Smith toys i eurosparze. Po dotarciu na miejsce rozbiliśmy nasz obóz i poszliśmy na jezioro zrobić rekonesans. Po południu zrobiliśmy grilla i poszliśmy do pustego miasteczka.

Gorąca podróż

Tegoroczne wakacje rozpoczynamy bardzo późno (winna jest skręcona kostka i ogólna sytuacja z koroną wirusem). Ruszamy chwilę po ósmej, o 11 mijamy Częstochowę (znów jechaliśmy dk91). Chwilę po 13 opuszczamy Polskę. Wiedząc że most przed Mikulowem jest w remoncie odbijamy na breclaw i odkrywamy wyremontowany kawał autostrady. Tym razem chwilę po 16 witamy austrie a …

Kontynuuj czytanie

Nowe łóżka

Trochę przypadkiem (przez skręconą kostkę) pojawiły się wolne środki finansowe, które postanowiliśmy przeznaczyć na zmianę łóżek. Poprzednie kupiliśmy używane na wyprzedaży. Były już mocno wysłużone i co gorsza z racji swojej budowy średnio pasowały do ogrzewania podłogowego. W pokoju Młodego pojawił się ostatni brakujący element z kolekcji Zele (BRW). Co prawda nie ma tam wymiaru …

Kontynuuj czytanie

Sup 3

Miało go nie być, ale po testach na jeziorach wyszło, że poprzednie dwa nie dadzą rady na wspólne wycieczki we troje przy większych falach. Zray E11 ma 320cm długości, ponad 80cm szerokości i 15cm wysokości. W basenowych testach nie rusza go ponad 120 kg obciążenia. Jako jedyny jest wyposażony w zestaw umożliwiający zmianę SUPa w …

Kontynuuj czytanie

Skręcona kostka

Wpis podsumowujący. Skręciłem staw skokowy 13 lipca w Wiśle na rowerze, od 14 lipca poruszałem się w ortezie (J.36) ze spuchniętą nogą. 16 lipca odwiedziłem ortopedę, który zlecił RTG (na szczęście złamań nie wykazało). 21 lipca po pracy zdjąłem ortezę i rozpocząłem małą rehabilitację (w ogrodowym basenie). 23 lipca już bez opuchlizny byłem na USG, …

Kontynuuj czytanie

Mrówcza farma

Pewne pasje syna budzą się nieoczekiwanie, acz intensywnie. Ostatnią z nich okazały się… mrówki. Początkowo wystarczały mu te obserwowane na polu, wkrótce jednak okazało się, że jest na tyle zafascynowany życiem tych zwierzątek, że – po licznych namowach i przeczytaniu całego internetu na ten temat – nabyliśmy pierwszą kolonię i stosowne terrarium (formikarium). Najpierw przyszło …

Kontynuuj czytanie