Powrót
Wszystko co dobre, kończy się za szybko. Niestety dziś kończymy naszą przygodę z zimowymi Dolomitami. Wstajemy koło 8:00, jemy ostatnie...
Wszystko co dobre, kończy się za szybko. Niestety dziś kończymy naszą przygodę z zimowymi Dolomitami. Wstajemy koło 8:00, jemy ostatnie...
Ostatniego dnia pobytu udaliśmy się do Cortina, ale nie do tej olimpijskiej 2026 tylko do Falorii. Na parkingu pusto, według...
Busikiem za 5,50 euro w jedną stronę pojechałam na przełęcz Prato Piazza, skąd można było ruszyć na spokojny spacer po...
Dziś wszyscy pojechaliśmy autem, mamę zostawiliśmy w Monguelfo gdzie miała przed sobą wycieczkę do St. Magdalena. My pojechaliśmy na Kronplatz,...
Dziś ruszyłam w stronę Santa Maddalena, zostawiona przez chłopaków na początku szlaku w Monguelfo. Start był naprawdę wymagający: leśny, zimny,...
Jeszcze wieczorem planowaliśmy jechać do Cinque Tori, niestety rano okazało się że nieczynna jest tam trasa łącząca dwa fragmenty ośrodka....
To jeziorko chciałam odwiedzić już rok temu, ale wtedy zabrakło czasu. Tym razem zrobiłam kilometrowy spacer wzdłuż jezdni, a potem...
Dziś wybraliśmy się do nowego (dla nas) ośrodka – Civetta. Dojazd wydawał się szybki, zaledwie 75km. Niestety nie sprawdziłem że...
Kolejny dzień wietrzenia głowy i zostawiania zmartwień za sobą. Tym razem chłopaki wysadzili mnie o poranku nad jeziorem Landro. Sama...
Po dziewiątej opuszczamy hotel, w Toblach zostawiamy naszą narciarkę biegową, sami udajemy się do „trzech szczytów” gdzie w zeszłym roku...
Ponieważ do Dolomitów dotarliśmy dopiero w niedzielę wieczorem, a w poniedziałek rano trzeba już było ruszać na szlak, czas na...
Wyjechaliśmy z domu o 6:00 i jeszcze raz o 6:15 (tak to jest jak się zapomina powerbanków). Trzy godziny później...
W tym roku mamy normalna zimę, nie dość że jest zimno to jeszcze spadł śnieg. Jest go ponad 20 cm...