Góra 4 żywiołów i wąwóz wody
Dziś kolejny raz jechaliśmy kolejką, tyle że przedtem zwiedzaliśmy wąwóz Lichtenstein z górskim strumienien i wodospadem. Przeraziły nas tam tłumy zwiedzających....
Dziś kolejny raz jechaliśmy kolejką, tyle że przedtem zwiedzaliśmy wąwóz Lichtenstein z górskim strumienien i wodospadem. Przeraziły nas tam tłumy zwiedzających....
Dzisiaj z rana udaliśmy się na całodzienną wycieczkę. Najpierw czekała nas przejażdżka samochodowa, a potem jak zwykle kulkuminutowa podróż kolejką...
Dzisiaj pierwszą część dnia spędziliśmy w górach, gdzie pogoda była niezwykle zmienna. Rano nas zmoczyło i góry zniknęły z oczu....
Dziś zrobiliśmy sobie odpoczynek, wyjechaliśmy leniwie około 12.00 do parku dzikich zwierząt, potem wpadliśmy do parku rozrywki, by zwiedzanie zakończyć...
Dzisiejszy dzień był mega udany, choć wcale się na taki nie zapowiadał. Wyruszamy sporo po 10.00, by przejechać się wysokogórską...
Dotarliśmy dziś do Austrii, a ściślej mówiąc w rejon Krainy Salzburskiej. Okolice wydają się bardzo malownicze. Oby pogoda dopisała, bo...
Znowu byliśmy w Legolandzie od otwarcia do zamknięcia. W internetowych relacjach słusznie pisali, że nie da sie zwiedzić tego parku...
Tak na szybko, bo sił brakuje na dłuższe opisy. Dziś przez cały dzień zwiedzamy Legoland. Jesteśmy tu od otwarcia do zamknięcia....
500km spędzone w trasie i już jesteśmy na kempingu w Legolandzie. Biedniejsi o 222EU jutro zaczynamy dwudniowy pobyt.
Dziś zwiedzamy Drezno. Tak na szybko. Kupujemy na kempingu bilet rodzinny na komunikację za 9EU i jedziemy w miasto. Robimy...
Tak na szybko: 960km przejechanych autem, 150 zrobionych zdjęć, 90 minut taty w butach zjazdowych, 13 zjazdów syna ze stoku,...
Rano podejmujemy decyzję, że wracamy wcześniej do domu. Syn już lepiej się czuje, apetyt wrócił, ale sił brak, a siedzieć...
No i stało się najgorsze ;). Szymon się rozchorował na dobre. Po śniadaniu podjechaliśmy do przychodni i już po chwili...
Wydawałoby się, że początek lutego w górach powinien być śnieżny. Niestety w tym roku jest inaczej … Po obfitym śniadaniu...