Dzień czternasty – w jeziorze
- 28 lipca
Od rana moczyliśmy się w wodzie, po 15 był obiadek (spaghetti) i od 17 znowu byliśmy w wodzie. Tym razem pływaliśmy też pontonem i korzystaliśmy w niego w inny sposób. Przed 20 przyszła burza. Potem był ostatni grill. Nieźle błyskało ale deszczu z tego dużo nie było. Dzięki temu po kolacji znowu graliśmy w scrabble..