Koniec
Koniec Właśnie (19:36) dojechaliśmy do domu. Teraz trzeba się rozpakować i wszystko wnieść na gore… Reszta relacji potem.
Koniec Właśnie (19:36) dojechaliśmy do domu. Teraz trzeba się rozpakować i wszystko wnieść na gore… Reszta relacji potem.
No to sobie poszaleliśmy, najpierw był spacer w górach, potem zakupy do PL, dalej basen a na końcu obiad, no...
Dziś Szymon po raz pierwszy zszedł pod ziemie i… zasnął po chwili, spal potem i spal ze dwie godz spaceru...
Dziś wreszcie udało nam się go zdobyć, co prawda nie rowerowo, ale tez z kolami. Teraz spaleni odpoczywamy po prywatnym...
Pogoda dziś wybrała, wiec poszliśmy na prawie 10km spacer. Po południu znaleźliśmy kolejny basen i jutro go sprawdzimy.
Postanowiliśmy, że to ten dzień będzie świętem Szymka. Dziś planujemy wizytę w Olomuncu i na basenie jak coś znajdziemy.
Dziś wreszcie nie było mgły, udało się mam odbyć krotki spacer po górach. Po południu był pierwszy basen cala rodzina....
Szymonowi się podoba, szaleje ze hoho. My no cóż – to jest inny wyjazd niż przywykliśmy, ale inny nie znaczy...
450km, 8godz, 3 przerwy, 161km/h max, 7l spalanie z AC. Mega mgła na gorze a poza tym wypoczywamy.
Już spakowani (jej ile tego jest, no ale auto ponoć jest z gumy), większość rodziny śpi, a ja kończę załatwiać...
Wróciliśmy wczoraj, pora więc na krótkie i szybkie podsumowanie wyjazdu. Biegaliśmy na nartach przez około 18 godzin i łącznie zrobiliśmy...
Niestety wszystko, co dobre, szybko się kończy. Trzeba wracać. Jako że wybraliśmy powrót w sobotę, to nie musieliśmy się jakoś...
Wstawanie staje się dla nas z dnia na dzień coraz cięższe. No ale jakoś po 9.00 się udało, a Kret...
Strzelało, waliło itp. zarówno sporo przed północą, jak i długo po niej. Cóż, niektórzy ludzie lubią puszczać kasę z dymem…...