Dziś kończyliśmy nasze francuskie wakacje. W drodze na Paryża odwiedziliśmy ruiny zamku Ryszarda Lwie Serce w Les Andelys, następnie udaliśmy się do muzeum francuskiego lotnictwa w Le Bourget (w tej miejscowości nocowaliśmy jak zwiedzaliśmy Paryż rok temu). Muzeum nie wydaje się tak duże jak jest, nie mieliśmy aż tyle czasu by je dokładnie zwiedzić bo gdzieś tam czekał już na nas powrotny lot do domu. Mimo to zobaczyliśmy najważniejsze punkty czyli rakiety misji Ariane i Concorda.
Następnie mieliśmy zjeść dobre indyjskie jedzenie na znajomej stacji RER, niestety zapomnieliśmy że tu od 14:00 do 19:00 jest sjesta… Na szczęście było otwarte coś „wietnamskiego” i okazało się bardzo smacznym posiłkiem z pysznymi deserami.
Przed 17 byliśmy na lotnisku, szybko i sprawnie oddaliśmy samochód i ustawiliśmy się w kolejce do po karty pokładowe. Niestety to co tu się działo… W kolejce stało przed nami ok 60 osób a czekaliśmy prawie 90 minut. Niektórzy stali przy stanowisku po 10 minut. Z kartami poszliśmy na kontrolę bezpieczeństwa która poszła już sprawnie. Dalej nie było już czasu na jedzenie, ale dzięki temu byliśmy praktycznie pierwsi na bramce.
Już witaliśmy się z naszym samolotem, ale nie zostaliśmy wpuszczeni bo jak nam powiedziała obsługa mają overbooking i musimy czekać. Po 30 min czekania dostaliśmy pozwolę na wejście. Mimo to zostaliśmy cofnięci już sprzed samych drzwi samolotu bo nagle znalazł się ważniejszy pasażer (lecieli do Chin a Warszawa była tylko ich międzylądowaniem).
Tak oto zobaczyliśmy jak nasz samolot odlatuje z 30 minutowym opóźnieniem bez nas…
Tu dopiero zaczyna się nasza przygoda, manager naszego rękawa, rozpoczął poszukiwanie nowego lotu dla nas, drugą ekipa przed samym odlotem zabrała nasze bagaże z samolotu, trzecia osoba szukała nam hotelu. Jakaś godzinę później zostaliśmy w asyście obsługi odprowadzeni do wewnętrznego metra kursującego między terminalami z pakietem informacji co dalej.
Lecimy w piątek rano Air France, nocujemy w lotniskowym Accor, dostaliśmy voucher na kolację i śniadanie. Dostaliśmy dokumenty do złożenia reklamacji – przysługuje nam do 250eu odszkodowania za osobę za opóźniony powrót do domu.
Cóż jutro po 6 rano jemy śniadanie i próbujemy wrócić do Polski zobaczymy czy się uda…





Dodaj komentarz