Budzik zadzwonił o 6:00, szybko się ogarneliśmy i poszliśmy na śniadanie. Fajnie zjeść coś przed kolejną wizytą na lotnisku. 6:45 opuszczamy hotel i kierujemy się do lotniskowego metra. Po chwili czeka nas dłuższy spacer do terminalu 2F gdzie są stanowiska AirFrance, odprawiamy się w maszynie. Nadajemy bagaż i chwilę stoimy w kolejce do kontroli bezpieczeństwa. Co ciekawe tu są jeszcze stare skanery.

Ostatnia godzinę przed planowanym odlotem spędzamy przysypiając. Nagle dostaje SMS od naszego nowego przewodnika że mam udać się do bramki. Na szczęście tym razem powodem są otrzymane miejsca przy wyjściu ewakuacyjnym. Musieliśmy potwierdzić że tam chcemy i możemy siedzieć.

Boarding przechodzimy odrazu i kierujemy się do rękawa, tu niespodzianka bo i tak lądujemy w autobusie. Po zwiedzaniu sporej części lotniska wchodzimy do samolotu.

Odlatujemy z 30 min opóźnieniem…

Na lotnisku czekała na nas jeszcze jedna niespodzianka – uszkodzony bagaż. Reklamacja zgłoszona, mamy dostać nowa walizkę.

Koniec