Narty kupione na początku 2015r. musiały „trochę” poczekać na śnieg. Wreszcie spadło go na tyle, by można było je przetestować. Nauka przebiegała klasycznie – syn założył narty i poszedł. Nauka zjeżdżania trwała trochę dłużej, ale już po 5 minutach mieliśmy zjazdowca 🙂
Comments are closed.