Dziś mieliśmy dzień wolny czyli zwiedzanie we własnym zakresie. Śniadanie zjedliśmy po 9:00, po godzinie poszliśmy na autobus. Niestety tu nie tak łatwo z nich skorzystać. To kierowca decyduje czy wpuści cię do środka (muszą być wolne miejsca). Niestety rano było to trudne i po 3 busie który nie zabrał nikogo z przystanku zamówiliśmy Bolta…
Zwiedzanie zaczęliśmy od muzeum archeologicznego gdzie kupiliśmy pamiątkowe bóstwo z czasów neolitycznych i koszulkę. W muzeum telefon robił za audiobook (był język Polski). Zwiedzanie ciekawe, ale trochę krótkie. Następnie udaliśmy się do muzeum budowy okolicznych fortec. Te okazało się jeszcze mniejsze. Kolejne na naszej liście było muzeum wojskowe w forcie św Elma na końcu wyspy. Tu się trochę nachodziliśmy, jednak mogło by ono mieć więcej eksponatów. Fajnie że było mocno multimedialne.
Po takiej dawce wiedzy postanowiliśmy coś zjeść – wygrały pyszne włoskie pasty. Ostatnim dzisiejszym muzeum był pałac wielkiego Mistrza. Ciekawy budynek, spora zbrojownia, dużo o historii i polityce wyspy. Zmęczeni postanowiliśmy wejść na punkt widokowy od strony wielkiego portu a następnie udać się w poszukiwaniu promu do Slimy. Tu spotkała nas niemiła niespodzianka – prom nie kursował. Nawigacja zaproponowała nam ciekawą drogę na dworzec autobusowy – suchą fosą, szkoda tylko że nic nie wspomniała że na końcu nie ma schodów, chyba liczyła że będziemy się wspinać 18m w górę… Finalnie schody znalazły się na końcu fosy. Wyszliśmy wprost na piknik wyborczy i uroczyste obchody 1 maja organizowane przez partię lewicową. Co ciekawe królowała tu muzyka elektroniczna i puszczał ją fajny DJ. Zmęczeni dotarliśmy na dworzec, wbiliśmy się do autobusu (to też nie było takie proste) i pojechaliśmy do hotelu.
Wieczorem ostatnie wyjście na kolację. Jutro wracamy.








Dodaj komentarz