Rano było upalnie, wiec zamiast zwiedzania było moczenie się w wodzie. Dopiero po 13 wyruszyliśmy na podbój sklepów. Klasycznie byliśmy w Avinion i Karolinie. Coś tam kupiliśmy, ale niestety czeka nas tu wyprawa na zakupy we wrześniu. :/
Comments are closed.